Przeglądając w ostatnim czasie oferty pracy na pewnym portalu natknąłem się na zakładkę ‘kierowcy, kurierzy’. Niby nic specjalnego, bo kategoria pracy jak każda inna. Ale właśnie chodzi, że ta specyficzna branża, tak – specyficzna! przyciąga bardzo dużo osób, które nie chcą się napracować, tylko pojeździć kilka godzin dziennie samochodem.

Patrzymy na przykładowe oferty pracy dla kierowcy:

  • rozwoziciel pizzy
  • kurier
  • kierowca tira

Rozwoziciel pizzy – praca chyba na krótszą metę i raczej tylko praca dorywcza. Często jeżdżą skuterami czy samochodami. Stawki raczej nie są wygórowane za godzinę pracy. Trzeba za to zwrócić uwagę na minusy tej pracy, bo jakie są plusy to każdy chyba wie (pizza!). Otóż gdy śmigamy na skuterze podczas ulew, różnych warunków atmosferycznych nie zawsze będziemy czuć ‘wiatr we włosach’. Przemoczeni do suchej nitki będziemy biec na 6 piętro z pizzą dowiadując się, że tutaj nikt jej nie zamawiał. Jeśli chodzi jeszcze o warunku to pomyślmy o zimie, wtedy nawet samochód nam nie pomoże gdy utkniemy w zaspie – albo co gorsza nie wyjedziemy pod jakąś nieodśnieżoną górkę. Z tych kilku mało przyjemnych spraw nie wszyscy adepci tego rodzaju pracy pamiętają.

Kurier – ciężko jest znaleźć pracę w tym zawodzie bez własnego samochodu dostawczego najczęściej białego. Jeśli uda nam się mimo braku samochodu znaleźć pracę jako kurier możemy mówić już o małym sukcesie. Co do warunków pracy trudno określić czy ta robota jest dobra czy zła. Jak wiele firm, tak wiele różnych standardów pracy. Niektórzy pracują do 17, inni do 22 są na nogach i za kółkiem od białego rana. Mimo, opisywanych warunków pracy przy niesprzyjającej pogodzie wyżej musimy tutaj także do minusów dodać kwestię dźwigania. Oczywiście dźwiganie pudełka z telefonem komórkowym nie jest niczym specjalnym, ale jeśli będziemy musieli na 5 piętro donieść do klienta jakiś składany stolik czy szafkę mogą zacząć się schody, nie tylko te przy wejściu.

Kierowca tira – ta praca wydaje się najmniej fizyczną pracą jeśli chodzi o zatrudnienie ‘za kółkiem’. Nie musimy ładować i rozładowywać całego tira bo najczęściej robią to inni, dzięki wózkom widłowym. Jednak tutaj oprócz wysokich umiejętności prowadzenia takiego ponad dziesięcio metrowego olbrzyma (odpowiednie prawo jazdy) musimy posiadać także mocną psychikę. Większość kierowców jeździ w długie i częste trasy. Co powoduje rozłąkę z bliskimi i przyjaciółmi niemal każdego dnia. Jeśli jeździmy w trasy poza kraj tutaj wliczają się postoje przed granicami (najczęściej wschodnimi) mimo strefy Schengen. Odpowiedzialność nie tylko za tira, którego prowadzimy ale i również za zawartość w naczepie. A ta bardzo często okazuje się niesamowicie wysoka.

Żadna praca nie hańbi. Ale też żadna praca lekką nie jest – nawet ta, która wydaje się nam łatwa i przyjemna, po jakimś czasie może nam się nie tyle znudzić co możemy ją znienawidzić. Dlatego przed przyjęciem pracy zastanówmy się dwa razy nad ofertą.